Chcemy, żeby seniorzy byli bardziej aktywni, a dzieci się częściej uśmiechały i wiedziały, że jest ktoś, kto o nich pamięta i właśnie dla nich pisze swoje bajki i wiersze.

Projekt „Latające babcie” jest organizowany przez wolontariuszki stowarzyszenia kobiety.lodz.pl dla Pań w wieku 55+. Uczestniczki projektu wezmą udział w cyklu spotkań literacko-aktorskich. W ich trakcie będą:

- pisać bajki, wiersze, opowiadania

- przygotowywać je do druku

- tworzyć bajkowe spektakle dla dzieci

Spotkania będą się odbywać w siedzibie stowarzyszenia w Łodzi przy Al. Kościuszki 48 Ip. Projekt pozwoli jego uczestniczkom realizować długo skrywane literackie i teatralne marzenia. Jest wyjątkową okazją do niecodziennych spotkań międzypokoleniowych. Przygotowane w ramach projektu spektakle będą przedstawiane najmłodszym widzom w przedszkolach, hospicjach, domach opiekuńczych i szpitalach.

- Urszula Machcińska -.

wtorek, 7 lutego 2012

Ile biedronka ma kropek?

Ile biedronka ma kropek? - czyli spotkanie Latających Babć z dziećmi w bibliotece

Po uprzednich występach w przedszkolu i szkole, 9 maja 2011 r. trzy Latające Babcie: Urszula Machcińska, Anna Ubysz i Elżbieta Boryniec „poleciały” do biblioteki (filia Nr 17) przy ul. Mackiewicza 35. Przywitała je bardzo serdecznie pani kierownik Zofia Sikorska i po wzajemnej prezentacji oraz pośpiesznej filiżance herbaty, Babcie od razu zaczęły przygotowywać dla siebie niewielką scenę i dekorować ją przyniesionymi przez babcię Annę kwiatami i innymi rekwizytami. Na sali pełnej regałów z książkami zrobiło się bardziej kolorowo i wiosennie. Jeszcze tylko chwila dla Babć na przejrzenie tekstów, bo oto już pukają do drzwi pierwsi goście - dzieci z Przedszkola Nr 143. Dość duża grupka „motylków” sadowi się na podłodze i wolnych krzesełkach, a zaraz po nich przybywają do biblioteki dzieci z przedszkola Nr 153 oraz trzecia grupa, z przedszkola Nr 109 w kubraczkach w kolorze wiosennych żonkili. Dzieciom oczywiście towarzyszyły ich opiekunki – panie nauczycielki z wymienionych przedszkoli.


Wesoły rozgwar licznie zgromadzonych widzów uciszyła swoim przywitaniem babcia Urszula Machcińska. Jako koordynatorka projektu „Latające Babcie”opowiedziała króciutko o Babciach, o tym, co robią, o czym i dla kogo piszą, po czym rozpoczęła występ swoim wierszykiem zatytułowanym „Latające Babcie”. Następnie babcia Anna spytała dzieci o porę roku i po otrzymaniu chóralnej odpowiedzi, powiedziała wierszyk o wiośnie. Dodatkowo ilustrował ten wiersz wdzięczny obrazek wiosny umieszczony przez babcię Annę w centralnym punkcie naszej scenografii. Był potem wierszyk o krasnalu i truskawkach, i wierszyk o kapryśnej biedronce. Gdy babcia Urszula mówiła wierszyk o biedronce, mała dziewczynka obok mnie, o wielkich, niebieskich oczach spytała cichutko :”Proszę pani, a ile biedronka ma kropek?”. „Kilka” - odpowiedziałam zaskoczona i zadowolona z siebie, że udało mi się szczęśliwie wybrnąć z tej niełatwej dla mnie sytuacji. Potem dzieci z wielkim zainteresowaniem wysłuchały wiersza o żabie, a następnie o kłótni ptaków, z których każdy uważał, że śpiewa najpiękniej. Zanim babcia Elżbieta razem z babcią Urszulą powiedziały ten wierszyk, dzieci dostały szansę wykazania się znajomością ornitologii, którą wykorzystały znakomicie. A po wierszu babcia Elżbieta sprawdziła, czy dzieci słuchały go uważnie. Odzew był ogromny, rozpętała się gorąca dyskusja o ptakach, w którą musiała wkroczyć babcia Anna zmieniając „ptasi” temat na historyjkę o ślimakach.



Następny punkt to wierszyk babci Elżbiety o piórku zgubionym przez małą kaczuszkę. Jeszcze zanim wysłuchał wierszyka, jeden z chłopców stanowczo stwierdził, że piórko musiał zabrać bocian, a ciemnowłosa dziewczynka utrzymywała, że to na pewno była sroka. By dowiedzieć się jak było naprawdę, dzieci uważnie słuchały i po wierszyku prawie chórem odpowiedziały, iż piórko porwał wesoły wietrzyk. Znów szykowała się burzliwa dyskusja, ale na „scenę” wkroczyła babcia Urszula z ciekawą historyjką o tym, jakie dziwne rzeczy dzieją się na leśnej polanie. Zasłuchane dzieci nawet nie spostrzegły, kiedy babcia Anna zmieniła się w międzyczasie w ptaszysko z długim dziobem, a następnie bardzo ekspresyjnie opowiedziała o marudnej kurze. Był jeszcze wierszyk o tym „co piszczy w trawie”, i dzieci świetnie odpowiedziały na pytania, czym zajmowały się w tej historyjce wiewiórki oraz ważki. Potem, po wierszu babci Urszuli o dziwnych żartach niegrzecznych zwierząt, była chwila refleksji, ale już babcia Anna rozbawiła dzieciaki wierszykiem o przechwałkach grubej dyni. A potem był wiersz o tym, co zwierzątka robią w nocy kiedy dzieci śpią (nowa ożywiona dyskusja!), o dzieciach-niejadkach, które wiatr może porwać do góry i o letnim deszczu, z efektami specjalnymi zaaranżowanymi ad hoc przez babcię Annę.

Na koniec babcia Elżbieta powiedziała kilka zagadek, które dzieciaki nie tylko szybko rozszyfrowały, ale jeszcze szeroko skomentowały. Zagadki pobudziły dzieci do ciekawych uwag i wypowiedzi, ale był już czas kończyć. Babcie - co tu dużo mówić! – zemocjonowane i nawet nieco zmęczone, ale szczęśliwe podziękowały dzieciakom za uwagę i niezwykle aktywny, spontaniczny udział w przedstawieniu. Były szczęśliwe również dlatego, że dzieci były radosne i wyglądały na bardzo zadowolone. Dzieci dały temu wyraz dziękując Babciom (razem ze swoimi opiekunkami) naręczami pachnących bzów oraz pięknymi rysunkami wykonanymi w przedszkolu. Pani kierownik Z. Sikorska i panie bibliotekarki Dorota Sibilska i Agnieszka Grubska również podziękowały Babciom wręczając im dyplom „za popularyzowanie nowych form czytelnictwa wśród najmłodszych czytelników bibliotek bałuckich”. Z kolei „szefowa” Babć U. Machcińska ogłosiła dla dzieci konkurs na najciekawszy rysunek, ilustrujący jeden z wysłuchanych w przedstawieniu wierszyków. I jeszcze chwila na pamiątkowe zdjęcia, by uwiecznić to niezwykłe spotkanie. Trzeba będzie jeszcze koniecznie wrócić do tych wspaniałych dzieciaków, by znów się razem z nimi bawić i uczyć.

Wrażenia spisała Latająca Babcia Elżbieta Boryniec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz