Projekt pod nazwą „Latające babcie” adresowany jest do pań w wieku 55+, które zapragnęły, by ich literackie i aktorskie pasje dotarły – w formie wyjątkowych spektakli – do najmłodszych i najbardziej potrzebujących kontaktu z żywym słowem. Będziemy pisać nowe utwory i wydawać je drukiem. Będziemy przygotowywać spektakle złożone z naszych utworów i prezentować je dzieciom z domów dziecka, przedszkoli, ośrodków rodzinnych, opiekuńczych oraz szpitali.
Projekt „Latające babcie” jest organizowany przez wolontariuszki stowarzyszenia kobiety.lodz.pl dla Pań w wieku 55+. Uczestniczki projektu wezmą udział w cyklu spotkań literacko-aktorskich. W ich trakcie będą:
- pisać bajki, wiersze, opowiadania
- przygotowywać je do druku
- tworzyć bajkowe spektakle dla dzieci
Spotkania będą się odbywać w siedzibie stowarzyszenia w Łodzi przy Al. Kościuszki 48 Ip. Projekt pozwoli jego uczestniczkom realizować długo skrywane literackie i teatralne marzenia. Jest wyjątkową okazją do niecodziennych spotkań międzypokoleniowych. Przygotowane w ramach projektu spektakle będą przedstawiane najmłodszym widzom w przedszkolach, hospicjach, domach opiekuńczych i szpitalach.
- Urszula Machcińska -.
wtorek, 7 lutego 2012
Latające babcie na "Planecie Żywiołów"
7 czerwca 2011 roku sześć Latających babć znalazło się na „Planecie Żywiołów”. Odkryta tego dnia przez babcie planeta znajduje się w Łodzi przy ulicy o pięknej nazwie Uroczysko w Przedszkolu Miejskim Nr 40.
A tych „żywiołów” było dwadzieścia pięć: Maks, Liwia, Madzia, Jurek, Julka, Piotrek i … Jednym słowem - przedszkolaki z grupy trzeciej o niesłychanie żywiołowym temperamencie. Wśród widzów znalazły się zaprzyjaźnione z babciami mamy: Jola Marchlewska (psycholożka, trenerka NVC, prowadząca warsztaty psychologiczne dla babć) oraz Magda Dratkiewicz (aktorka Teatru Powszechnego w Łodzi, prowadząca warsztaty teatralne). Wobec takiej widowni trema potrójna! Spektakl „ Wiosna” rozpoczęła babcia Ula Machcińska własnym utworem o Latających babciach. „Żywioły” zaraz zapytały:- To czym dzisiaj przyleciałyście? Nasza riposta: - Bajkolotem!
Spektakl toczył się gładko. Babcie: Jadzia Głażewska, Zosia Matulka, Hala Kwaśna, Ania Ubysz, Basia Maciejewska wcielały się w role: pani Wiosny, krasnali, kurcząt, ślimaków, biedronek, dżdżowniczek…Napięcie rosło z minuty na minutę. Kreacje aktorskie, rekwizyty, stroje dodawały blasku występowi babć. W przerwie na oddech odbył się zagadkowy quiz. „Żywioły” były w swoim żywiole. Czy znały odpowiedź czy nie, strzelały w nas różnymi domysłami z prędkością karabinu maszynowego. Może nielatającej babci byłoby trudno było ustalić, kto odgadł zagadkę. Ale Latające babcie widziały i wiedziały wszystko. Nagrodziły więc prawdziwych zwycięzców konkursu upominkami. Rozemocjonowanej widowni trudno było powrócić do aktywnego słuchania wierszyków. Ale wtedy, na miotle, przyleciała do dzieci dobra czarownica. Nikt tym razem nie doznał szoku. Nikt nie płakał. Przedszkolaki zaprzyjaźniły się z Trambuliną natychmiast. Zaprosiły ją nawet po spektaklu do wspólnej zabawy w pociąg i inne jeszcze harce ruchowe.
Nasz występ podobał się bardzo. Brawa brzmiały długo. Dla nas ta wizyta też była niezwykła. Kontakt z tak otwartymi, twórczymi dziećmi nieczęsto nam się zdarza. Dzieciaki kipiały wręcz energią, radością i niekonwencjonalnym pomysłami (np. na zagadkę „Na ścianie wisi i ma pyszczek lisi…” dzieciaki odpowiadały: „lis!, kuna!, bocian!”). Wiele z tych pomysłów wprawiało nas w zdumienie i powodowało salwy śmiechu.
Na koniec naszego pobytu na „Planecie Żywiołów” podpisywałyśmy nasze książeczki „Latające babcie – dzieciom” dla przyszłych właścicieli na pamiątkę. Piłyśmy pyszny kompocik, rozmawiałyśmy z nauczycielkami, dziećmi oraz ich mamami. Atmosfera była wręcz rodzinna. Aż szkoda było opuszczać tak przyjazne dla dzieci i babć miejsce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz